Chwasty polskie. Klasyka erotyki – Daniel Olbrychski

Tytuł: Chwasty polskie. Klasyka erotyki

Autor: Daniel Olbrychski

Wydawnictwo: Erotica

Liczba stron: 143

Okładka: Twarda

Rok wydania: 2013

ISBN: 978-83-7747-902-5

Cudze chwalicie, a swego nie znacie!  W czasach zaczytywania się gniotami o Greyu i tym podobnym, mamy w rodzimej literaturze absolutne perełki poezji dla dorosłych.

„Chwasty polskie. Klasyka erotyki” to zbiór najbardziej pikantnych erotyków, napisanych przez dwunastu polskich poetów. Wyboru wierszy dokonał wybitny aktor Daniel Olbrychski, który do tego tomiku napisał także wstęp. Ozdobą książki są niesamowite rysunki Franciszka Starowieyskiego.

Erotyki są ułożone w kolejności, w jakiej powstawały. Zbiór otwierają wiersze dwóch naszych najsłynniejszych poetów epoki renesansu: Mikołaja Reja i Jana Kochanowskiego. Już w XVI wieku nasi wieszczowie pisali w ten sposób:

Ziemię pomierzył i głębokie morze,

Wie, jako wstają i zachodzą zorze;

Wiatrom rozumie, praktykuje komu,

A sam nie widzi, że ma kurwę w domu.

Dla mnie największym mistrzem w pisaniu poezji dla dorosłych jest Aleksander Fredro. W „Sztuce obłapiania” przestrzega jak unikać chorób wenerycznych:

Jeb Młodzieńcze jeb, lecz miej zwyczaj drogi

Ze świecą kurwie patrzeć między nogi.

Soki z cytryny zapuść jej do piczy,

Pewnie ma francę jeżeli zasyczy.

i radzi, w jaki sposób najlepiej rozdziewiczyć kobietę. W „Baśni o trzech braciach i królewnie” opowiada historię niezaspokojonej seksualnie księżniczki:

Za morzami, za rzekami,

Za lasami, za górami,

Żył przed bardzo wielu laty,

Król potężny i bogaty,

Dobrotliwy, szczodrobliwy,

Lecz niezmiernie nieszczęśliwy,

Ciągle smutny i zmartwiony

Z racji córki, Pizdolony,

Co choć bardzo piękna, miła,

Niepomiernie się kurwiła.

W „XIII Księdze Pana Tadeusza” Fredro opisał noc poślubną Tadeusza i Zosi:

Więc pyta się: co to jest? i do czego służy?
Przed chwilą taki mały, teraz taki duży,
O! a jak się rozciągnął i jak się rozwija,
Długi taki i gładki, niczym gęsia szyja.
A cóż go też od spodu tak ładnie przystraja?
Rzekł Tadeusz z powagą: Zosiu, to są jaja.
To zaś, co cię w tak wielkie wprawiło zdumienie,
Obyczajnie nazywać trzeba – przyrodzenie.
Kutasem także zwane, chociaż częściej bywa,
Że chłopstwo i pospólstwo chujem go nazywa.

„Nowoczesna sztuka chędożenia” Tadeusza Boya Żeleńskiego, to swego rodzaju poradnik, w jaki sposób postępować w łóżku kobietami, które są dziewicami młodymi i starszymi, mężatkami, wdowami i rozwódkami. Całość zamyka doskonały utwór mojego ulubionego autora wierszy dla dzieci Juliana Tuwima „Wiersz, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali” z rewelacyjną ostatnią strofą:

I wy, o których zapomniałem,

Lub pominąłem was przez litość,

Albo dlatego, że się bałem,

Albo, że taka was obfitość,

I ty, cenzorze, co za wiersz ten

Zapewne skarzesz mnie na ciupę,

Iżem się stał świntuchów hersztem,

Całujcie mnie wszyscy w dupę !…

Na pewno nie wszystkim czytelnikom „Chwasty polskie. Klasyka erotyki” będą się podobać. Przekleństwa i frywolne rysunki mogą odstraszyć bardziej pruderyjne osoby. Mimo to na pewno warto przeczytać ten tomik, tym bardziej, że jest to część naszej rodzimej poezji. Ja spędziłem bardzo przyjemny wieczór czytając naszych klasyków w innym wydaniu, niż to, które poznałem w szkole i jeszcze kiedyś z przyjemnością do niego wrócę.

Moja ocena: 9/10

Czytaliście „Chwasty polskie. Klasyka erotyki”? Lubicie poezję dla dorosłych? Znacie jakieś inne wiersze tego typu? Zapraszam do komentowania.

Please follow and like us:
  • Ciacho

    Hahaha, umarłem. Miałem tu nie zaglądać, bo generalnie erotyki mnie nie interesują, ale zaciekawiło, że Ty, facet, po to sięgnąłeś. A tu się okazuje, że to bardziej na wesoło. Oczywiście pewnie nie w takim wymiarze ma to być tylko traktowane, ale zaskoczyło mnie niemiłosiernie, że takie twory wyszły spod piór tak znanych i cenionych autorów. To znaczy to na plus oczywiście, ale sam wiesz – nie spodziewałem się. 🙂

    PS: Fredro rozwalił system totalnie! Hahaha. 😀

    • Fredro jest mistrzem dla mnie, jeśli chodzi o poezję z pieprzykiem. Polecam Ci te erotyki, o których wspomniałem w recenzji – są genialne. Zresztą Tuwim też wymiata. Szczerze polecam Ci tę książkę, a jak nie chcesz książki, to w internecie też je znajdziesz.

      • Ciacho

        Hehehe, no zabawnie. Fajne. Ale w kółku literackim nie chwaliłbym się na głos przykładami tej poezji. 😀

        • A ja wręcz przeciwnie. To jest jakby nie patrzeć klasyka. Jakby nie patrzeć, to jest część naszej literatury. Jak przeglądam obecne erotyki, których pełno na półkach, to widzę jak marnej jakości jest to twórczość. A tutaj zupełnie co innego. Jakby niektóre z tych utworów, były przerabiane w szkole, to i czytelnictwo by wzrosło 🙂

          • Ciacho

            Ale nie to, że nie chwaliłbym się znajomością tej książki, tylko nie potrafił na głos np. zacytować, jak na lekcjach polskiego się kiedyś na zaliczenie robiło – swoją drogą wyobraziłem sobie siebie właśnie w takiej scenie na polskim cytującego Fredro. 😀

          • Szóstki byś może nie dostał, ale za to jaki szacunek lasy zyskał 😀

          • Ciacho

            Hehehe, to na pewno. A i myślę, że moja pani z polskiego z technikum by się uśmiała i nie miała bardzo za złe, bo oboje się wzajemnie lubiliśmy, chociaż prymusem to ja nie byłem nigdy. 🙂

          • A wie, że teraz bloga prowadzisz?

          • Ciacho

            Nie, coś ty. Ja nie mam z nikim kontaktu z technikum, nawet z kolegami. Ale przypuszczam, że jakby się dowiedziała, to byłaby zachwycona i jednocześnie w szoku. 😛 Moja wychowawczyni z podstawówki i gimnazjum, która uczyła nas polskiego pewnie też. 🙂

          • Ja mam właśnie plan we wrześniu wybrać się do mojej nauczycielki od polskiego z gimnazjum i zaprosić do odwiedzenia mojego bloga 🙂

          • Ciacho

            Powiem Ci, że ja nawet o tym bym nie pomyślał. Ale jak kiedyś odwiedzę to pewnie też szepnę. Chociaż ja tam się ogólnie blogiem nie chwalę, moi znajomi nie wiedzą, że mam bloga. Chyba tylko mama.

          • Poważnie? Masz super blog i się ukrywasz:)??? Ja tam wszystkim mówię, bo może dzięki temu ktoś zacznie czytać jedną książkę więcej 🙂

          • Ciacho

            Nie ukrywam. Po prostu moje środowisko nie jest za bardzo czytelnicze, więc nie ma sensu tego rozpowiadać. Nie mam z kim z bliskich pogadać o książkach, stąd właśnie pojawiłem się w sieci, LC,biblionetka, blog etc. 🙂

          • Ja na szczęście mam więcej szczęścia pod tym względem. Sporo znajomych czyta, chociaż niekoniecznie to co ja.

          • Ciacho

            No nie no, znajdzie się ode mnie też ktoś, kto czyta. Ale też niekoniecznie to co ja, wiec nie ma opcji tak pogadać jak w blogosferze.

          • To co ja czytam, to przeważnie czytało pokolenie naszych rodziców + czasami Ty 🙂