Czas zabijania – John Grisham

Tytuł: Czas zabijania

Autor: John Grisham

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 348+348

Okładka: Twarda

Rok wydania: 2017

ISBN: 978-83-7985-975-7 + 978-83-7985-976-4

Od „Czasu zabijania” zaczęła się moja przygoda z twórczością Johna Grishama. W mojej ocenie jest to zdecydowanie najlepsza książka autora ze wszystkich, które do tej pory przeczytałem.

John Grisham urodził się 8 lutego 1955 roku w Stanach Zjednoczonych. W 1977 roku studiując na Stanowym Uniwersytecie Missisipi zdobył licencjat z rachunkowości. W 1981 roku uzyskał z kolei dyplom studiów prawniczych. Następnie otworzył kancelarię prawną, praktykując jednocześnie prawo cywilne i kryminalne. W 1983 roku został wybrany do parlamentu stanu Missisipi. Pewnego dnia przysłuchując się rozprawie o gwałt młodej kobiety, wpadł na pomysł napisania książki. Przez trzy lata, zbierał materiały i pisał w wolnych chwilach, aż do 1987 roku. Jednak ukończonej powieści „Czas zabijania” nikt nie chciał opublikować. Dopiero w czerwcu 1988 roku wydawnictwo Wynwood wydało ją w nakładzie 5 tysięcy egzemplarzy. Książka mimo dobrych recenzji, sprzedawała się niezbyt dobrze. Jego następna powieść „Firma”, ukończona w 1988 roku, stała się hitem, jeszcze przed wydaniem, a to za sprawą wytwórni Paramount Pictures, która zakupiła w rok przed jej wydaniem prawa do ekranizacji. W 1991 roku autor zrezygnował ze stanowiska w parlamencie stanowym i zajął się wyłącznie pisaniem. Kilka lat później wrócił jednak na salę sądową, żeby wygrać dla klienta sprawę oraz wysokie odszkodowanie. Jego książki zostały przetłumaczone na 29 języków i sprzedane w nakładzie przekraczającym 60 milionów egzemplarzy na całym świecie. Jest jednym z trzech autorów, którzy sprzedali 2 miliony egzemplarzy pierwszego wydania (poza nim J.K. Rowling i Tom Clancy).  Na podstawie jego prozy zrealizowano wiele produkcji kinowych i telewizyjnych.

W cichym amerykańskim miasteczku mała murzyńska dziewczynka zostaje porwana, zgwałcona i skatowana przez dwóch młodych, pijanych, białych zwyrodnialców. Ojciec pokrzywdzonej postanawia na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość, zabijając oskarżonych. Jego adwokatem zostaje młody prawnik, który przed kilkoma laty wybronił jego brata oskarżonego o zabójstwo. Sprawa staje się skomplikowana, ponieważ prawnik walczy nie tylko o życie swego klienta, ale także o swoje własne.

Jak napisałem wcześniej „Czas zabijania” to literacki debiut Johna Grishama i życzę każdemu pisarzowi takiego początku kariery. Książka rozpoczyna się od bardzo mocnego uderzenia. Scena gwałtu na dziesięcioletniej dziewczynce jest bardzo wstrząsająca. Dalsza część książki pokazuje przygotowania do procesu sądowego i cały jego przebieg. Przy czym jak zawsze u tego autora, wszelakie zawiłości amerykańskiego systemu prawniczego są przedstawione w bardzo przystępny sposób nawet dla osób będących laikami w tej dziedzinie. Zakończenie, chociaż przewidywalne, jest bardzo dobrze napisane. Szczególne wrażenie robi fragment, gdy ława przysięgłych ustala werdykt:

„Poprosiła sędziów przysięgłych, by zamknęli oczy i jej posłuchali. Powiedziała im, by wyobrazili sobie, że ta mała dziewczynka ma jasne włosy i niebieskie oczy, a ci dwaj gwałciciele są Murzynami, że przywiązali jej prawą stopę do drzewa, a lewą do kołka w płocie, że zgwałcili ją kilka razy i obsypywali wyzwiskami dlatego, że jest biała. Dalej kazała im wyobrazić sobie tę małą dziewczynkę, leżącą w lesie i wołającą swego tatusia, gdy napastnicy kopali ją w twarz, łamiąc kości szczęk i nos. A potem chciała, by wyobrazili sobie dwóch pijanych czarnych, wylewających na nią piwo i sikających prosto na jej twarz, zaśmiewających się przy tym jak para idiotów. Wreszcie zaproponowała, by wyobrazili sobie, że ta mała dziewczynka jest ich córką.”

Mimo, że wszyscy bohaterowie w powieści są bardzo wyraziści, to najciekawszym z nich jest prokurator Rufus Buckley. Jest to osoba bezwzględna i myśląca wyłącznie o swojej karierze. Zdecydowanie jest to jedna z najciekawszych postaci, jakie wyszły spod pióra Grishama.

Autor w doskonały sposób pokazał w książce dwa problemy. Pierwszym z nich jest sytuacja czarnoskórych na amerykański południu w czasach, gdy działał jeszcze KU-KLUX-KLAN. Czy osoba o innym kolorze skóry, będzie tak samo traktowana przed wymiarem sprawiedliwości jak osoba biała? Czy pomimo upływu lat, Afroamerykanie nie są nadal traktowani w gorszy sposób? Drugim pytaniem, jakie stawia Grisham dotyczy wymierzania sprawiedliwości na własną rękę. Czy w wyjątkowych sytuacjach dopuszczalny jest samosąd? Czy takiego sprawcę traktować w łagodniejszy sposób? Autor zmusza nas do postawienia sobie pytania, co my byśmy zrobili, gdyby to naszemu dziecku ktoś wyrządził tak okrutną rzecz.

Na podstawie powieści został nakręcony świetny film w reżyserii Joela Schumachera, w którym wystąpiła plejada gwiazd kina: Matthew McConaughey, Sandra Bullock, Samuel L. Jackson, Kevin Spacey, Donald Sutherland, Kiefer Sutherland i Ashley Judd.

Uważam, że Grishamowi zdecydowanie najlepiej wychodzą książki, których akcja toczy się na sali sądowej. „Czas zabijania” to rewelacyjny prawniczy thriller. Z czystym sumieniem polecam go wszystkim miłośnikom tego gatunku literackiego, osobom, które chciałyby poznać zawiłości amerykańskiemu systemu prawnego i wszystkim tym, którzy chcą po prostu przeczytać naprawdę dobrą książkę. Nie zawiedziecie się.

Moja ocena: 8/10

Czytaliście „Czas zabijania”? Lubicie książki, które toczą się na sali sądowej? Zapraszam do komentowania.

Please follow and like us:
  • Vespera Verril

    Kiedyś czytałam sporo thrillerów prawniczych i Czas zabijania był najlepszy z nich wszystkich. Nie wiedziałam, że był to debiut Grishama, jestem zaskoczona, że od razu napisał coś tak genialnego.

    • To się chyba talent nazywa 🙂 A co byś jeszcze oprócz Grishama z tej ,,bajki” poleciła?

  • Ciacho

    Oglądałem świetny film z kapitalną wręcz obsadą. Książkę kiedyś z ciekawości sprawdzę.

    • Czytaj śmiało, bo to najlepsza książka, jaka wyszła spod ręki Grishama.

      • Ciacho

        Póki co znam tylko najbardziej chyba znaną „Firmę” i „Wielkiego gracza”. Obie dobrze wspominam.

        • No to sam widzisz, że warto Grishama czytać, skoro masz dwie na dwie 🙂

          • Ciacho

            No tak, dlatego ten Grisham gdzieś tam siedzi z tyłu głowy. Ale weź tu czytaj wszystko, co Cię interesuje. Nie da się. A na pewno nie w tym roku, bo już mam tyle zaplanowanych, jakbym jakieś zakupy w spożywczaku miał robić. 🙂

          • Mi to mówisz? Dzisiaj 11, a już osiem książek w tym miesiącu kupiłem :)a już w obserwowanych książkach na allegro jest około 60 kolejnych sztuk 🙂

          • Ciacho

            A to ja już nawet nie tyle o zakupie, co o czytaniu. PLany do końca roku z tego, co mam na półce. 🙂

          • To ja też o czytaniu, bo to co kupiłem wypadałoby przeczytać. Ale smutniejsze pory roku idą to może będzie troszkę więcej czasu na czytanie.

  • „Czas zabijania” to top wśród powieści Grishama. Uwielbiam jego książki, przeczytałem chyba wszystkie i ciągle podziwiam tego autora, choć ostatnie jego książki są w mojej ocenie nieco słabsze. Podobnie jak i druga część „Czasu zabijania”, czyli „Czas zapłaty”. Nie utrzymała ona poziomu pierwszego tomu o Jake’u.

    • Przyznam się, że ja jestem na etapie poznawania klasyki Grishama, ale jesteś już którąś osobą, która mówi o tym obniżeniu poziomu. Co mnie troszkę martwi, bardzo odpowiada mi styl tego autora.

      • Zanim trafisz na tę obniżkę formy, zdążysz przeczytać wiele świetnych powieści tego autora 🙂

        • Najbliższa w planie jest ,,Firma”, więc jestem spokojny 🙂