Kosmiczne ceny niektórych książek na Allegro!!!

Dziś wpis bardzo krótki, ale chciałbym usłyszeć Wasze zdanie w temacie, który bardzo mnie nurtuje i którego zupełnie nie jestem w stanie zrozumieć.

Od dłuższego czasu poszukuję, bo bardzo bym chciał przeczytać i mieć w swojej bibliotece, książkę Hans Lang ,,Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne w Auschwitz”. Jednak ceny, jakie ta książka osiąga na aukcjach są dla mnie z kosmosu.

Dziś zakończyła się aukcja na Allegro i cena końcowa tej książki osiągnęła 305 złotych!!! W mojej ocenie, jest to szaleństwo. Płacić za książkę z 2013 roku, która gdy była nowa, to kosztowała 30 zł – dla mnie jest to niepojęte. Jestem w stanie zrozumieć kogoś, kto wydaje taką kwotę za jakieś książki-antyki, ale ten przypadek jest dla mnie prawdziwym fenomenem.

Co o tym sądzicie? Zapłacilibyście tyle za taką książkę? Zapraszam do komentowania.

Please follow and like us:
  • Vespera Verril

    Pewnie nakład był mały, to i ceny szaleją. Próbowałam kupić mężowi pierwszy tom komiksu Mroczna Wieża, ceny na portalach aukcyjnych z kosmosu (170 zł najtańszy), w wydawnictwie też nie ma. Teraz czekam na wznowienie, bo inaczej nie idzie tego dostać.

    • Dlatego dziwię się niektórym wydawnictwom – czy oni tego nie kontrolują, że jakby wznowili to by pewnie na jak na pniu szły.

  • Pamiętam ceny „Baśni Barda Beedle’a” sprzed ostatniego wydania… Też po 150 zł wzwyż. 🙂 Cóż, sam bym nie zapłacił tyle – ale cena będzie szybowała tak wysoko, jak tylko może. Jeśli ktoś jest w stanie daną kwotę zapłacić za coś, to znaczy, że dla kogoś jest to tyle warte. 🙂 Choć rzeczywiście może się wydawać wręcz chore.

    • Co najlepsze, jakieś 3 tygodnie temu przeżywałem, że ktoś ją sprzedał za chyba 180 zł, a dziś patrze – drugie tyle – szok.

      • A szukałeś może na grupach fejsbukowych? Tam często jest dużo taniej – niektórzy nie znają „realnych” cen, a inni po prostu nie chcą zarabiać kokosów, tylko przekazać książkę w dobre ręce. 🙂

        • Szukałem, ale w przypadku tej książki, to jest jakieś szaleństwo. Właśnie pisze z dziewczyną, która marzyła o tej książce i kupiła ją na aukcji za 150 zł i twierdzi, że zupełnie nie jest warta tej kasy 😀

          • Czytałem ją i jest dobra, ale to po prostu świetna literatura faktu i… w sumie tyle. Warto przeczytać, oczywiście, polecać zawsze będę polecał, jednak zalecał również będę bibliotekę a nie zakup za tę kwotę. Sam bym nie kupił za tyle, bo rzeczywiście nie jest aż tak warta. 😀

          • Jestem cierpliwym poszukiwaczem i mimo, że bardzo chce ją mieć, to będę jej spokojnie poszukiwał. Jak zaczynałem zbierać książki, to kupowałem co mi wpadło w ręce – nie ważne wydanie, nie ważna seria, aby tylko było. Po kilku latach wymieniłem pół biblioteczki na inne wydania…A teraz kupuję bez pośpiechu… szukam okazji i konkretnych wydań.

  • Podobnie jest z Casino Royale Iana Fleminga. Od czasu do czasu na allegro pojawia się jakaś oferta za 80 zł (pozostałe są wersjami anglojęzycznymi). Ale generalnie książka nie do zdobycia. No prawie, bo ja miałam trochę szczęścia i trafiłam na nią w antykwariacie za 15 zł.

    • Ja liczę dokładnie na to samo, że gdzieś w antykwariacie, albo na jakimś murku ją dorwę.

  • Bywa. Ja tak polowałem na „Wiersze ostatnie” Brodskiego i przedwojenne wydanie „W polu” Rembeka. Oba chodziły drogo jak na moje warunki (60, 80 i więcej), ale moja nieskończona cierpliwość została wynagrodzona i obie w końcu dorwałem poniżej mojego nieprzekraczalnego pułapu, tj. 30 zł z przesyłką 🙂 Ale trwało to ponad rok w obu przypadkach. Mam system obserwowania aukcji, który mi się sprawdza – no i nie zależy mi na nowości, jak coś się ukazuje mogę poczekać nawet dwa lata, i tak mam kolejkę sięgającą stu książek.

    • I ja zamierzam być w tym przypadku cierpliwy. Ale z drugiej strony, Ciebie interesowały chociaż przedwojenne wydania, a tu masz książkę sprzed 4 lat.

      • Kilka lat temu wymyśliłem koledze z działu zakupu antykwarycznego wyszukiwarkę Antykwarioosz.pl , zerknij sobie. Ma swoje wady (to silnik Google, więc nieaktualne oferty nadal wiszą w wynikach), ale wiele osób sobie ją chwali – m.in. stałym userem i popularyzatorem jest Małgorzata Musierowicz 🙂

        • Monitoruję ją na wszystkich możliwych stronach. W końcu gdzieś ją trafię w normalnej cenie, bo dziś na Allegro znowu ktoś wystawił za cenę wywoławczą 170 zł 🙂

  • Ciacho

    Jakbym zarabiał po 10 000 miesięcznie a książkę bardzo bym chciał mieć to tak. W przeciwnym wypadku No Way. 😉 Ale to akurat normalne, że ktoś chce zarobić, jak widzi, że biały kruk się z tego zrobił. Sam jednego czasu poszukiwałem mocno te limitowane ilustrowane wydanie „Miasteczka Salem”. Nie zapłaciłem specjalnie dużo, bo jakoś 80 zł, ale za miesiąc było wznowienie i ceny spadły do 35-40. Ot moje szczęście, ale czasem po prostu warto uzbroić się w cierpliwość. 😉

    • Dlatego w tym wypadku poczekam cierpliwie. A jakbym zarabiał 10 tys. miesięcznie to i tak bym wolał za te trzy stówy kupić kilka książek 🙂

      • Ciacho

        A ja nie, ja nie dość że bym od niego kupił to jeszcze bym mu dopłacił, żeby mi to ku**sina osobiście przywiózł. 😀

        • Hahaha, Życzę Ci obyś dobrze zarabiał, bo widzę, że będziesz z tych co się będą rozrzucać 🙂 Tylko nie kupuj nic ode mnie wtedy:D

          • Ciacho

            Wręcz przeciwnie, ja jestem z tych, co skrupulatnie zarządzają swoim portfelem (w końcu wykształcenie ekonomiczne i zarządzanie). Ale czasem twardy charakter daje upust na pewne sytuacje czy też zachowania. 😉

          • Nie tłumacz się 🙂

          • Ciacho

            Nie tłumaczę. Piszę, jak jest w rzeczywistości.

  • Też bardzo często mnie to dziwi. A najbardziej zaskakuje mnie w tym to, że nie monitorują takiego stanu rzeczy wydawnictwa… Sam się tak kilka razy nadziałem i skończyło się na tym, że książek szukałem po bibliotekach.

    • Podejrzewam, że wydawnictwa nie mają już często do tych książek praw, chociaż akurat w tym przypadku odpowiedź Świata Książki była: nie planujemy wznowienia. A jeżeli mają prawa, a mimo to nie wznawiają, to sobie same strzelają w kolano moim zdaniem.

      • Zgadzam się. Szkoda jedynie, że na tych ich strzałach w kolano cierpią najbardziej czytelnicy.

        • Niestety. Dlatego trzeba się uzbroić w cierpliwość, innego wyjścia nie będzie.

  • Jest wiele książek, które bardzo chciałabym mieć, ale ich ceny odstraszają. Zdecydowanie szkoda mi pieniędzy na zwykłe książki, których jedynym problemem jest to, że nie ma dodruków. Wolę poczekać na nowe wydanie albo odpuszczam licząc na to, że kiedyś trafię w normalnej cenie 🙂

    • Ja oprócz tej książki też mam kilka tytułów, które ciężko dorwać. Ale tak jak napisałaś trzeba cierpliwie poczekać. Ja dwa tygodnie temu na Allegro dorwałem Byłem kapo Krukowskiego, na którą polowałem kilka ładnych miesięcy i to za 18 zł 🙂

  • Paweł Mi

    Cóż, w takich przypadkach – biblioteka, ksero. Kobiety z bloku 10, to 302 strony. Dwie książkowe na jedną ksero = 151 x 10 gr strona = 15,1 zł + parę groszy bindowanie.

    • Ja wybieram inną opcję – podejrzewam, że za jakiś czas, tak książka będzie w sprzedaży za max 50 zł.

      • Paweł Mi

        Cierpliwość zostaje nagrodzona 😀 Szukałem „Rzeki bogów” McDonalda – na Allegro były tylko używane i po 100-150 zł. Aż trafiłem w małej księgarence, schowanej w podwórzu na nówkę i to z rabatem od ceny okładkowej – zapłaciłem 40,50 zł.

        Na ksero biorę raczej książki naukowe, takie które wychodzą w nakładach 100-300 sztuk i jak już „wyjdą” to na dobre.

        • I to się nazywa zakup 🙂 Ja też kiedyś szukałem na Allegro książki, niestety nie pamiętam tytułu. Ale pamiętam, że znalazłem ją na OLX po pewnym czasie, za mniej niż połowę ceny z Allegro. Tak jak napisałeś, trzeba być cierpliwym, nie napalać się, a zwłaszcza w takich przypadkach, gdy książka nie jest nie wiadomo jakim arcydziełem. Jak nie za rok, to za pięć, jak nie za pięć, to za dziesięć, ale kiedyś ją dorwę 🙂