Oczytany poleca: Antykwariat Lublin

W marcu tego roku pisałem na blogu o mojej wizycie w księgarnio-kawiarni „Między Słowami”. Chciałbym Wam dzisiaj polecić kolejne magiczne miejsce w Lublinie, które zawsze odwiedzam z ogromną przyjemnością. „Antykwariat Lublin”, bo o tym miejscu mowa, to obecnie najdłużej działający tego typu obiekt w moim mieście.

„Antykwariat Lublin” znajduje się na ulicy Jasnej, w niewielkiej odległości od Krakowskiego Przedmieścia i Ogrodu Saskiego. Po wejściu do lokalu, naszym oczom ukazuje się wspaniały widok, który zachwyci każdego czytelnika. Kilkadziesiąt tysięcy książek, posegregowanych na tematyczne działy, zajmuje praktycznie każdą wolną przestrzeń pomieszczenia. Oprócz tego, w antykwariacie znajdziemy duży wybór winyli, płyt CD, kaset magnetofonowych i pocztówek. Szeroka oferta i ceny przystępne na każdą kieszeń sprawiają, że nie da się wyjść z tego miejsca z pustymi rękoma. Tym bardziej, że przy większych zakupach istnieje możliwość uzyskania rabatu.

Właścicielką „Antykwariatu Lublin”, jest pani Katarzyna Dardzińska. O pani Kasi można śmiało powiedzieć, że jest to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu. Pasja, z jaką prowadzi antykwariat, bardzo duża wiedza o szeroko pojętej literaturze oraz otwartość na klienta sprawiają, że rozmowa z panią Kasią to sama przyjemność.

fot. Grześ Winnicki

Pani antykwariuszka zgodziła się odpowiedzieć na kilka moich pytań, za co jeszcze raz serdecznie jej dziękuję.

Jak długo istnieje „Antykwariat Lublin” i jak to się stało, że zajęła się Pani tym biznesem?

Firma w Lublinie istnieje od 1 czerwca 1996 i na początku było to Lubelskie Centrum Książki i Kawiarnia Literacka. Z czasem, bodajże w 1997 roku, na prośbę klientów, ówcześni wspólnicy poszerzyli działalność o książki antykwaryczne. Jak się okazało, był to dobry pomysł, ponieważ stało się to główną działalnością firmy i od około 2001 roku jesteśmy jednoznacznie kojarzeni z antykwariatem. Oczywiście nowe książki również można kupić, aczkolwiek jest to niewielka część asortymentu.

Ja do firmy dołączyłam w 1999 roku na miejsce jednego ze wspólników. Nie miałam tego w swoich planach życiowych, gdyż studiowałam resocjalizację i zajmowałam się terapią uzależnień. Lecz życie czasami decyduje za nas i tak było w tym przypadku. Na szczęście książki zawsze były moją wielką pasją i czytałam zawsze i wszędzie, więc to nie była bolesna zmiana planów.

Ile obecnie książek znajduje się w ofercie antykwariatu?

Szacuję, że książek w antykwariacie jest co najmniej 70 tysięcy.

Czy przyjmuje Pani wszystkie książki? Co decyduje o tym, że daną pozycję bierze Pani w komis?

Jak wiadomo, książki do antykwariatu przyjmuję na zasadzie komisowej. Przy ich wyborze przede wszystkim kieruję się faktem, czy dana książkę już mam w swoich zbiorach czy nie. Jeśli nie mam, to czy jest szansa na jej sprzedanie – tu kieruję się wieloletnim doświadczeniem i znajomością rynku. I oczywiście ważna rzecz: stan książki. Bardzo zniszczonych, zagrzybionych, brudnych i z brakującymi kartkami nie przyjmuję. I nie przyjmuję książek z określonej tematyki, nazwijmy to klauzulą sumienia. I tu łatwo się domyśleć, że nie znajdzie się u mnie książek z zakresu myślistwa i wędkarstwa.

Kto jest statystycznym Klientem antykwariatu? Czy młode osoby zaglądają do takiego miejsca?

Mam to szczęście, że do mojego antykwariatu zaglądają bardzo różni ludzie. Od młodzieży szkolnej, a nawet przedszkolnej – z rodzicami oczywiście, przez studentów, pracowników okolicznych urzędów i kancelarii, wykładowców KUL i UMCS , po starsze osoby. Wiele osób to stali klienci, którzy jeszcze w latach 90 przychodzili jako studenci do LCK, a teraz przyprowadzają do mnie własne dzieci. Są klienci, którzy stali się moimi bliskimi znajomymi i przyjaciółmi. W odróżnieniu od wielu narzekających na współczesną młodzież, że w ogóle nie czyta, to moje antykwaryczne obserwacje tego nie potwierdzają. Jest dużo młodzieży i wbrew pozorom przychodzą nie tylko po lektury szkolne.

O jakie książki najczęściej pytają Klienci?

Ilu klientów, tyle pytań. Jako, że mam książki z każdej dziedziny (oprócz w/w), to są chętni i na „Analizę matematyczną w zadaniach” i „Dumę i uprzedzenie” i „Państwo” Platona. Gdybym miała powiedzieć, jaką książkę w ciągu ostatniego roku najczęściej zamawiałam i sprzedawałam, to był to „Rok 1984″ Orwella. A najczęściej kupowany autor, to oczywiście Marcin Wroński.

O jaką najdziwniejszą/nietypową książkę pytali klienci?

Chyba już nic nie jest mnie w stanie zdziwić 😉 Ludzie mają tak ciekawe zainteresowania, czasami bardzo nietypowe, że padały już chyba pytania o wszystko. Łatwiej mi odpowiedzieć, jakich ,,zamówień” książkowych nie lubię. Otóż często przychodzą uczniowie lub studenci z zadanym tematem, np. pracy licencjackiej lub magisterskiej. I nic, żadnej bibliografii. I pada pytanie, np.: czy są książki na temat bitwy po Pcimiem Dolnym w 555 roku ? Wtedy proszę o to, by poświęcili chwilkę na poszukanie chociażby w internecie, książek lub autorów, którzy zajmowali się daną tematyką i do mnie wrócili. Staram się jak mogę, ale na wszystkim się nie znam i niestety, nie udało mi się jeszcze przeczytać wszystkich książek z antykwariatu.

Co poradziłaby Pani osobie, która chciałaby otworzyć swój antykwariat?

Żeby pomyślała dwa a nawet trzy razy, czy aby na pewno? Jeśli się zdecyduje, to czy ma odpowiednio bogatego partnera, by szczególnie w początkowym okresie miał go kto utrzymywać. Ewentualnie czy ma odpowiednio duże oszczędności 😉 A potem to już tylko można życzyć dużo cierpliwości.

Mój ulubiony dział z książkami o Lubelszczyźnie.

A co czyta Pani prywatnie? Jakie są Pani ulubione książki i autorzy?

Od wielu lat jestem wielką miłośniczką kryminałów, i to zarówno tych wydawanych współcześnie, jak i tzw. peerelowskich. Uważam, że nasi współcześni autorzy nie odbiegają poziomem (z niewielkimi wyjątkami) od chociażby kryminałów skandynawskich, które bardzo lubię. Długo by wymieniać ulubionych autorów, ale są to na pewno: Marcin Wroński, Wojciech Chmielarz, Joanna Chmielewska, Henning Mankell, Liza Marklund, Camilla Lackberg, Yrsa Sigurdardottir, Arnaldur Indridason, mistrzowie czarnego kryminału i wielu jeszcze by wymieniać. Oprócz tego od niedawna pasjonują mnie reportaże, oczywiście jeśli to możliwe, najlepiej mające coś wspólnego z kryminalistyką, czyli książki Przemka Semczuka i Cezarego Łazarewicza; albo z tematyką obozową. Bardzo ciekawe reportaże wydaje Wydawnictwo Czarne. No i oczywiście wszelkie książki o Nowym Jorku, mojej wielkiej miłości. I tu wszystko, od przewodników, map przez romanse, powieści, albumy, reportaże. Generalnie mogłabym rozmawiać o książkach godzinami.

Antykwariat Lublin Jasna 7a lok.6 Lublin

Znacie „Antykwariat Lublin”? Odwiedzacie antykwariaty? Jeżeli tak, to jakie polecacie? Zapraszam do komentowania.

 

Please follow and like us: