Pięćdziesięciu z Żagania – Rajmund Szubański

Tytuł: Pięćdziesięciu z Żagania

Autor: Rajmund Szubański

Wydawnictwo: Książka i Wiedza

Liczba stron: 215

Okładka: Miękka

Rok wydania: 1987

ISBN: 83-05-11595-8

Czy kojarzysz Szanowny Czytelniku rewelacyjny film z 1963 roku „Wielka ucieczka” w reżyserii Johna Sturgesa, w którym główne role zagrali Steve McQueen, James Garner, Richard Attenborough, Charles Bronson i James Coburn? Przedstawia on historię ucieczki więźniów z niemieckiego obozu dla jeńców wojennych w 1944 roku. O tych samych wydarzeniach opowiada książka „Pięćdziesięciu z Żagania” autorstwa Rajmunda Szubańskiego.

Rajmund Szubański urodził się 10 kwietnia 1927 w Warszawie – polski dziennikarz, pisarz, historyk wojskowości zajmujący się popularyzacją mniej znanych zagadnień z historii II wojny światowej. Podchorąży Wojskowego Korpusu Służby Bezpieczeństwa Armii Krajowej, zweryfikowany i mianowany po 1990 na pierwszy stopień oficerski i awansowany na porucznika. Odznaczony m.in. Krzyżem Partyzanckim, Warszawskim Krzyżem Powstańczym, Krzyżem Armii Krajowej. Pierwsze artykuły zaczął publikować w latach 50. XX w. Początkowo zajmował się działaniami lotniczymi, a następnie tematyką broni pancernej, czego owocem były liczne artykułu zamieszczone m.in. od 1964 w „Wojskowym Przeglądzie Historycznym”. Jego „Krótki zarys działań wojskowych na wschodnich terenach Rzeczypospolitej we wrześniu 1939 r.”  był pierwszą obszerną publikacją podejmującą temat kampanii wrześniowej wydaną oficjalnie w PRL. Od 1966 stale współpracował z Wydawnictwem MON, początkowo jako autor pozycji z serii „Żółty Tygrys”. W 1982 wydał fundamentalną pracę „Polska broń pancerna w 1939 roku”. Obecnie stały współpracownik „Przeglądu Historyczno-Wojskowego”.

W czasie II wojny światowej w Żaganiu znajdował się zespół niemieckich obozów dla jeńców wojennych Stalag Luft III. W obozie zawiązał się „Komitet X”, na czele, którego stanął mjr Roger J. Bushell. Zadaniem komitetu było przygotowanie i przeprowadzenie masowej ucieczki 200 jeńców. Aby zwiększyć szanse ucieczki planowano drążenie trzech tuneli, którym nadano nazwy „Tom”, „Dick” i „Harry”. Dwa pierwsze, położone w zachodniej części obozu, wydawały się najdogodniejszą drogą ucieczki. Jednak „Tom” został odkryty podczas jednej z rewizji, a wyjście z tunelu „Dick” w wyniku rozbudowy obozu znalazło się na terenie nowego sektora. Ostatnią szansą ucieczki pozostał 111 metrowy tunel „Harry”. Do jego budowy wykorzystano wszelkie możliwe materiały: deski z baraków i prycz, puszki i worki, z których zbudowano specjalną pompę dostarczającą powietrze. Gdy tunel był już gotowy, chęć ucieczki zgłosiło 500 osób. Zakładano, że zdoła uciec ok. 200, przeprowadzono więc losowanie. Ostatecznie w nocy z 24 na 25 marca 1944 r. tunelem „Harry” z obozu uciekło 80 osób. Czterech od razu złapał wartownik. 76 jeńcom udało się uciec. Po poszukiwaniach Niemcy ujęli 73 uciekinierów. Z całej grupy tylko dwóm Norwegom oraz jednemu Holendrowi udało się uniknąć pojmania i przedostać do Wielkiej Brytanii. Pięćdziesięciu z zatrzymanych jeńców zostało rozstrzelanych przez Niemców na specjalny rozkaz Adolfa Hitlera.

Książka ukazała się w serii „Biblioteka Pamięci Pokoleń”, którą bardzo sobie cenię. Pomimo swoich niewielkich rozmiarów i czasu, jaki upłynął od jej wydania, to uważam, że jest to jedna z najlepszych pozycji poświęconych tematyce drugiej wojny światowej, jakie ukazały się w naszym kraju. „Pięćdziesięciu z Żagania” to bardzo przyjemna lektura. Pomimo tego, że jest to książka historyczna, to czyta się ją jak dobrą powieść przygodową. Autorowi udało się opowiedzieć historię ucieczki, bez zbędnych dłużyzn i nadmiernego patosu.

Całość składa się z sześciu rozdziałów. Pierwszy zawiera historię obozu i ogólną jego charakterystykę, oraz warunki, w jakich mieszkali jeńcy. W drugim znajdują się przykłady wcześniejszych prób ucieczek. Trzeci rozdział poświęcony jest trzem tunelom. Autor opisał w nim metody jakimi więźniowie je kopali, w jaki sposób zabezpieczali je przed zawaleniem i w jaki sposób pozbywali się ziemi. Kolejny opisuje przebieg ucieczki, oraz kilka dni po niej, gdy Niemcy złapali większość zbiegów. Piąta część opowiada o zbrodni na pięćdziesięciu uciekinierach. Warto tutaj zwrócić uwagę, że akurat o tej konkretnej liczbie zadecydowali na zebraniu Hitler, Goering, Keitel i Himmler na wniosek tego ostatniego. W ostatnim rozdziale Szubański omawia dalsze losy niemieckich zbrodniarzy. Niestety kara nie dosięgnęła wszystkich.

„Pięćdziesięciu z Żagania” to bardzo ciekawa lektura. Szczególnie polecam ją miłośnikom tematyki drugiej wojny światowej, a w szczególności obozów. Dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem było to, że film „Wielka ucieczka”, który należy do moich ulubionych, praktycznie nie mija się prawdą historyczną. Poza drobnymi różnicami typu zmienione nazwiska, dzieło Sturgesa ma wręcz charakter dokumentalny.

Moja ocena: 8/10

Czytaliście „Pięćdziesięciu z Żagania”? Interesujecie się taką tematyką? Zapraszam do komentowania.

* Na okładce jest błąd w nazwisku autora.

Please follow and like us: