Podsumowanie miesiąca – luty 2018

Najkrótszy miesiąc w roku powoli dobiega końca, dlatego zapraszam Was na krótkie podsumowanie.

Nowości w mojej biblioteczce

W drugim miesiącu roku moja biblioteczka powiększyła się o szesnaście książek.

Na Allegro kupiłem:

  • „Walki bokserskie. Bohaterowie wielkiego boksu” Andrzeja Kostyry
  • „Życie i czasy Stephena Kinga” Lisy Rogak
  • „Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi”

W Empiku zakupiłem:

  • „Pięć lat kacetu” Stanisława Grzesiuka
  • „Złe” Michała Chmielewskiego
  • „O psie który jeździł koleją” Romana Pisarskiego

W Biedronce udało mi się dorwać „Sycylijczyka” Mario Puzo, a w Stokrotce „Pod Mocnym Aniołem” Jerzego Pilcha.

Odkryłem rewelacyjną księgarnię Tak Czytam. Za około 30 złotych kupiłem w niej:

  • „Przejażdżka” Jacka Ketchuma
  • „Kobieta” Jacka Ketchuma
  • „Modlitwy o deszcz” Dennisa Lehane

Od mojego serdecznego kolegi dostałem w prezencie „Lublin przez siedem wieków. Wydarzenia i ludzie” Eugeniusza Niebelskiego. Romek, jeszcze raz wielkie dzięki 🙂

W ANTYKWARIACIE LUBELSKIM nabyłem dwie książki o historii Lublina:

  • „Lublin w okresie okupacji” Remigiusza Moszyńskiego i Leopolda Policha
  • „Kronika wydarzeń w Lublinie w okresie okupacji hitlerowskiej” Józefa Kasperka

Pozostałe, tak, jak co miesiąc, to dwie powieści Johna Grishama z kolekcji „W świetle prawa”. Tym razem były to „Uprowadzenie” i „Oskarżony”.

Przeczytałem w lutym

W lutym przeczytałem sześć książek:

Kolejny miesiąc i po raz kolejny same, co najmniej dobre lektury. „Rudy/Prawo do życia” to wprawdzie mój najgorszy przeczytany do tej pory Ketchum, ale i tak, coraz mocniej wkręcam się w twórczość tego pisarza. „Złe” to moje odkrycie lutego. Z Chmielewskiego jest naprawdę zdolna bestia i już się nie mogę doczekać kolejnej jego powieści. „Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi” to ciekawy zbiór opowiadań, wśród których było kilka perełek. Jako wielki fan westernów z przyjemnością czytałem „Rewolwerowcy. Najsłynniejsze strzelaniny Dzikiego Zachodu”. „Łysek z pokładu Idy” przeniósł mnie w czasy dzieciństwa a „Więzienny prawnik” utwierdził mnie w przekonaniu, że Grisham jest świetnym pisarzem.

Przy okazji pochwalę się, co wpadło w moje łapki kilka dni temu 🙂 Świetna, chociaż cholernie trudna gra planszowa. Jestem nią zachwycony!!!

A Wy, co przeczytaliście w lutym? Pochwalcie się też swoimi książkowymi zakupami.

P.S. Na zdjęciu jest „To” Stephena Kinga, o którym wspominałem w ubiegłym podsumowaniu, a nie było ujęte na fotografii.

 

Please follow and like us: