Podsumowanie miesiąca – wrzesień 2017

Pochmurny wrzesień przeszedł do historii, studenci wracają na uczelnie, a ja zapraszam Was na krótkie podsumowanie ubiegłego miesiąca.

Nowości w mojej biblioteczce

W minionym miesiącu moja biblioteczka powiększyła się aż o jedenaście książek. Pierwsze trzy zakupiłem na Allegro, a były to:

  • „Wiedźma morska” – Alistair Maclean
  • „Bajki Satyry i inne” – Ignacy Krasicki
  • „Konopielka” – Edward Redliński

Dwie książki dostałem od moich cudownych współpracowników:

  • „Wiersze wszystkie” – Czesław Miłosz
  • „Kod Leonarda da Vinci” – Dan Brown

Kolejne trzy kupiłem w trakcie trwania promocji „3 za 2” w księgarni Empik:

  • „Zachłysnąć się tobą. Najpiękniejsze wiersze i piosenki” – Konstanty Ildefons Gałczyński
  • „Wybór poezji” – Wisława Szymborska
  • „Lot nad kukułczym gniazdem” – Ken Kesey

Siódmą książką, jaka trafiła na moją półkę jest „Gra Geralda” Stephena Kinga z serii „Kolekcja mistrza grozy”.

Pozostałe, to już tradycyjnie dwie książki Johna Grishama: „Werdykt” i „Niewinny człowiek” z kolekcji „W świetle prawa”.

Przeczytałem we wrześniu

We wrześniu udało mi się przeczytać cztery książki:

Wszystkie cztery książki przeczytane w ubiegłym miesiącu bardzo mi się podobały. „Morderstwo w Orient Expressie” utwierdziło mnie w przekonaniu, że Agatha Christie bardzo słusznie jest nazywana Królową Kryminału. Wszystko na to wskazuje, że niebawem Pani Agatha trafi do ścisłego topu moich ulubionych pisarzy.  „Roślinka” i „Lot nad kukułczym gniazdem” były bardzo przyjemnymi lekturami, natomiast minimalnie rozczarowali mnie „Chłopcy z Ferajny”, o czym pisałem w recenzji.

A Wy, co przeczytaliście we wrześniu? Pochwalcie się też swoimi książkowymi zakupami.

Please follow and like us:
  • Udało mi się we wrześniu przeczytać 5 książek, a jeszcze 2 mam w trakcie. Październik zapowiada się u mnie smakowicie, bo następna w kolejce jest „Rzeka tajemnic”, o której tyle już rozmawialiśmy 😉
    Czekam na Twoją recenzję „Lotu nad kukułczym gniazdem”, zwłaszcza że całkiem niedawno byłem na spektaklu pod tym tytułem i zmobilizowałem się w końcu do napisania zaległej recenzji o tej książce 🙂

    • W środę się doczekasz:)
      Pięć książek to bardzo ładny wynik. 2 w trakcie? Czyli czytasz kilka książek na raz? Ja tego unikam.

      • No to do środy 🙂

        Też tego unikam, wyjątkiem jest, gdy jedną czytam, a drugiej słucham jako audiobooka 🙂 I tak właśnie jest w tym przypadku.

        • Ja jakoś tak nie potrafię. Ale znam sporo osób, co nawet kilka na raz czytają.

  • Ciacho

    Spoko nabytki, ale mnie najbardziej interesuje „Lot nad kukułczym gniazdem”. Oglądałem świetny film z Danielsem, aktorem, którego szalenie cenie i lubię. Książkę też mam, ale jeszcze nie sprawdziłem. „Gra Geralda” to książka, której nie wspominam dobrze: 1. Miałem kurewski ból zęba w czasie, kiedy ją czytałem, 2. Fabuła zwyczajnie mnie nie ruszyła. Ostatecznie jedna z najgorszych książek Kinga w moim rankingu, ale zamierzam się z nią ponownie zmierzyć skuli ekranizacji. Raz, że film mnie ciekawi, a chcę sobie książkową wersję przypomnieć. Dwa, że jestem ciekaw konfrontacji wcześniejszych wrażeń z obecnymi, jak mocno ten jeb**y ząb wpłynął wtedy na mój odbiór. 🙂

    • Chyba Ci o Nicholsona chodziło 🙂 Mi się książka podobała – w środę wrzucę opinię 🙂 Co do Gry Geralda, to faktycznie szału nie ma,ale miałem ją w brzydkim wydaniu, dlatego sobie wymieniłem.

      • Ciacho

        O Nicholsona! Co ja napisałem. 😀 Myślałem o whisky. 😀 Ja pamiętam jak się naszukałem tego poketowego wydania, bo ono miało dwie różne wersje, i różniło się razem z „Dolores” od pozostałych (Sklepiku,Bezenności itp), coś tam z grzbietem było, a się nawnerwiałem bo przez księgarnie z neta nie było opcji tego się dopatrzyć, a na allegro też nie zawsze dawali real foto. Ale w końcu się udało. 🙂

        • mnie te kieszonkowe irytują. Nakupowałem kilka, żeby mieć tylko Kinga, a teraz żałuję.