Potop – Henryk Sienkiewicz

Tytuł: Potop

Autor: Henryk Sienkiewicz

Wydawnictwo: Amercom

Liczba stron: 559 + 559

Okładka: Twarda

Rok wydania: 2000

ISBN: 83-86858-77-X + 83-86858-78-8

„Potop” Henryka Sienkiewicza, obok „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza, to moja ulubiona książka z całej polskiej klasyki literatury.

Henryk Sienkiewicz herbu Oszyk urodził się 5 maja 1846 w Woli Okrzejskiej. Naukę rozpoczął w warszawskim gimnazjum. Świadectwo dojrzałości otrzymał w 1866 i za namową rodziców rozpoczął studia lekarskie w Szkole Głównej w Warszawie, które porzucił i przeniósł się na wydział  Filologiczno-Historyczny. Studiów jednak nie ukończył. W latach 70 ukazuje się w prasie jego powieść „Na marne”, z powodzeniem pisuje też felietony. Po ukazaniu się nowel „Hania” i „Stary sługa” Sienkiewicz udaje się w podróż po Ameryce Północnej. Kolejne lata okazują się przełomowe w życiu i twórczości Sienkiewicza, ukazuje się Trylogia, czyli „Ogniem i mieczem”, „Potop” i „Pan Wołodyjowski”. Powieści te przyniosły Sienkiewiczowi sławę i uznanie. Dzieła Sienkiewicza cieszą się sporą popularnością nie tylko w Polsce, ale i na świecie, tłumaczone są one na wiele języków. W 1905 roku otrzymał literacką Nagrodę Nobla za całokształt twórczości (a nie – jak się powszechnie sądzi – za powieść „Quo Vadis”). Zmarł 15 listopada 1916 w Szwajcarii i został tam pochowany. W 1924 roku prochy pisarza uroczyście sprowadzono do Polski.

Rok 1655, w granice Rzeczpospolitej wkracza olbrzymia armia szwedzka. Zaręczony z Oleńką Billewiczówną chorąży orszański Andrzej Kmicic opowiada się początkowo po stronie Radziwiłłów – potężnego rodu magnackiego wspierającego Szwedów. Uznany przez szlachtę i narzeczoną za zdrajcę, postanawia się zrehabilitować. Pod przybranym nazwiskiem – Babinicz – bierze udział w obronie Jasnej Góry, własną piersią osłania króla Jana Kazimierza przed wrogami i bohatersko walczy z nieprzyjacielem do zakończenia wojny.

„Potop” to środkowa i w mojej ocenie zdecydowanie najlepsza część sienkiewiczowskiej trylogii. Autorowi udało się idealnie połączyć fikcyjnych bohaterów z historycznymi postaciami i wydarzeniami. Pomimo pokaźnych rozmiarów, powieść czyta się bardzo szybko. Wprawdzie książka ma kilka dłużyzn i przydługich opisów, oraz jest napisana językiem ze sporą ilością archaizmów, ale wystarczy przebrnąć kilka kartek i znów możemy się rozkoszować tą fantastyczną lekturą.

Uważam, że Kmicic to jedna z najlepszych, o ile nie najlepsza fikcyjna postać w polskiej literaturze. W przeciwieństwie do zbyt idealnego Skrzetuskiego z „Ogniem i mieczem”, Pan Andrzej, w dużej mierze pod wpływem swoich kompanów, popełnia wiele błędów, a zaślepiony miłością do ojczyzny, przysięga wierność Radziwiłłom. Przemiana, jaka dokonuje się w nim pod wpływem rozmowy z księciem Bogusławem, jest kolejną zaletą „Potopu”, a przygody Kmicica, które doprowadzają do odkupienia jego win, czyta się z ogromną przyjemnością. Oleńka, jak wszystkie kobiety w sienkiewiczowskiej trylogii nie zachwyca, ale i tak jest najlepiej napisaną bohaterką ze wszystkich, stanowiąc wzór XVII-wiecznych cnót kobiecych. Jeżeli chodzi o czarne charaktery, to zdecydowanie najciekawszą postacią z nich jest Bogusław Radziwiłł. Jest on człowiekiem cynicznym, kłamliwym, dbającym wyłącznie o własne dobro i sławę. Jego charakter Sienkiewicz idealnie zobrazował w jednej z wypowiedzi księcia:

„Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło. A my z księciem wojewodą powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi się i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz wystarczyło; dlatego nie tylko nie przeszkadzamy ciągnąć, ale i sami ciągniemy.”

Warto wspomnieć także o drugoplanowych postaciach. Soroka, Roch Kowalski, kmicicowa „kompanija”, a przed wszystkim niesamowici Kiemlicze. Wszyscy ci bohaterowie, pomimo że są cały czas gdzieś w tle, to dodają całości niesamowitego kolorytu i aż się czeka na kolejne pojawienie się ich w powieści.

Na podstawie książki Jerzy Hoffman nakręcił w 1974 roku doskonały film, w którym główne role zagrali Małgorzata Braunek i rewelacyjny Daniel Olbrychski.

Podsumowując „Potop” to doskonała lektura, którą powinien przeczytać każdy Polak. Dla mnie jest ona arcydziełem polskiej literatury, a do niektórych jej fragmentów („Kończ… waść! wstydu… oszczędź!”) wracam co pewien czas z ogromną przyjemnością, żeby podziwiać mistrzowskie pióro Henryka Sienkiewicza. Jednym zdaniem: wstyd nie znać!!!

Moja ocena: 10/10

Czytaliście „Potop”? Lubicie trylogię Sienkiewicza? Zapraszam do komentowania.

 

Please follow and like us:
  • Vespera Verril

    Potop to faktycznie jeden z lepszych klasyków naszej literatury. Dawno nie czytałam, ale pamiętam, że nieźle mnie pochłonął. Przede wszystkim jest świetnie napisany, ale trzeba pamiętać, że nie zastąpi podręcznika do historii, bo Sienkiewicz we wszystkich swoich powieściach naginał sobie fakty do swoich potrzeb.

    • Witaj ponownie na blogu 🙂 Masz rację, co do naciągania faktów, ale taki już jest urok książek pisanych ku pokrzepieniu serc. One nie miały uczyć historii, tylko wspierać na duchu i pokazywać siłę Polski.

  • Niby Sienkiewicz w szkole nigdy mnie bardzo „nie bolał”, ale jednak… ja po prostu nie czuje w tym momencie potrzeby, by sięgać po „Potop”, czy inne jego książki. Ostatnio prawie kupiłam „Faraona” Prusa i chciałam czytać, ale okazało się, że to nie była cała powieść, więc zrezygnowałam ;/ Kiedyś przyjdzie pewnie u mnie czas na klasyczną polską literaturę, ale na razie szperam w klasyce fantastyki przede wszystkim.

    • Bo szkoła niestety więcej złego niż dobrego takim typu książkom robi. Dają 2 tygodnie na przeczytanie ponad tysiąca stron, potem na każdym kroku nauczyciel Ci próbuje wmówić co autor miał na myśli i nie jest ważne, że Ty myślisz inaczej itd. Dużo lektur jest znienawidzonych, właśnie przez system szkolnictwa. A szkoda, bo niektóre z nich są naprawdę wielkie.

      • Ja miałam to „szczęście”, że od liceum moja nauczycielka miała gdzieś to, czy czytam lektury, czy nie – wiedziała, że i tak czytam że bez poznania całości wymaganych książek potrafię podawać argumenty z nich, więc machnęła na to ręką xD Ja też siedzę raczej w fantastyce, a nie tego typu literaturze, dlatego boje się, że mogłabym się jednak trochę nudzić w trakcie czytania, a nie chce później narzekać na tych naszych wielkich twórców. Muszę poczuć głęboką chęć poznania ich po prostu.

        • Jeżeli nie czujesz ochoty, to się nie zmuszaj. Nie jest to sto parę stron, do przetrawienia nawet jak się nie podoba, bo możesz sobie ją tylko zrazić, a szkoda byś tak wspaniałą książkę zniechęciła sobie. Ja trylogię Sienkiewicza czytałem mając jakieś 15-16 wiosen na kilka lat przed omawianiem jej fragmentów w szkole.

  • „Potop” to mój ulubiony Sienkiewicz 🙂 Pamiętam, jak strasznie żałowałam, gdy doszłam do końca trzeciego tomu i okazało się, że to już. Swoją drogą ciekawa jestem, jak odebrałabym go teraz, po tylu latach.

    • Zgadzam się. Zdecydowanie najlepszy Sienkiewicz. A jak byś odebrała? Uważam, że jeżeli podobała Ci się kiedyś, to jest to książka, która się nie starzeje i teraz jeszcze więcej byś z niej zrozumiała.

  • Pamiętam jak zaczynałem „Potop” jako lekturę. Z wielką niechęcią, „bo to przecież będzie nudne”. Oj, jak się pomyliłem. 🙂 W sumie od tamtego momentu zacząłem czytać po kolei kolejne dzieła Sienkiewicza. Sam „Potop” chyba z cztery czy pięć razy czytałem.

    • U mnie niestety Potop był tylko omawiany fragmentami. Ja czytałem trylogię na kilka lat przed tym, gdy była omawiana w szkole. Pamiętam nawet sytuację, że sorka od polskiego kłóciła się ze mną o coś z Potopu i na następny dzień, przyniosłem jej do szkoły fragment o którym dyskutowaliśmy i mnie przed całą klasą przepraszała i przyznała rację.

      • To chwała jej za umiejętność przyznania się do błędu. 🙂 Niestety czasem bywa tak, że w tej sytuacji nauczyciel by dalej brnął w swoje…

        • To prawda. Ale ja i tak żałuję, że taka książka była omawiana tylko fragmentami, a taki np. Hobbit w całości.

  • Ciacho

    Ja nie wiem, która część najlepsza. Czytało i podobało mi się chyba na równym poziomie, ale to było dawno, więc 100% pewności nie mam. Generalnie bardzo dobra trylogia historyczno-przygodowa, którą warto znać.

    • Poziom w miarę równy, ale ja spokojnie układam kolejność. A powodem tego są bohaterowie. W Potopie Kmicic, Kiemlicze i kmicicowa kompanija. W Ogniem i Mieczem genialny Bohun, a w Panu Wołodyjowskim nie mam nikogo takiego, kto by mnie zachwycił.

      • Ciacho

        Mi to się zawsze Zagłoba (za humor i fortele) i Wołodyjowski (za rycerskość, waleczność) podobali najbardziej. Ale generalnie kreacje bardzo dobre.

        • A widzisz. Ja tam zawsze lubiłem tych bardziej niegrzecznych 🙂

          • Ciacho

            Ja też takich lubię, ale nie tutaj.

          • Każdy ma swój gust. Ważne, żeby szanować zdanie innego. No i ważne, żeby chociaż raz w życiu trylogię przeczytać.

          • Ciacho

            No raz już przeczytałem. Ale jeśli życie pozwoli to pewnie jeszcze ze 2 będzie. 🙂

          • Ja mam też takie plany, ale to za kilka lat. Zbyt wiele jeszcze książek czeka 🙂

  • Nie przepadam za powieściami Sienkiewicza. W ogóle lektury nigdy do mnie nie przemawiały. Po prostu nie przepadam za historią. Zawsze wolałam te bardziej współczesne. Jednakże film „Potop” ma specjalne miejsce w moim sercu 😉

    • Skoro film ci się podoba, to książka jest jeszcze lepsza. A co do lektur, to jak mnie ktoś zmusza do czytania, to też nie ma w tym nic przyjemnego, ale ja akurat Sienkiewicza bardzo lubię.

  • Wiewiórka w okularach

    Przeczytałam pięć razy 😀 Literalnie, całą trylogię, od początku do końca tłukłam pięć razy, tak ją polubiłam. Częściej czytałam tylko „Quo vadis” i „W pustyni i w puszczy” 😉 Uwielbiam całą trylogię i stoi ona na honorowym miejscu na moje półce z książkami. Filmy też oglądałam z razy, znam je niemalże na pamięć 🙂

    • Pięć razy? Szacun 🙂 I jak się domyślam, to nie masz siedemdziesięciu lat życia za sobą 😛

  • „Potop” to również i moja ulubiona część Trylogii. Czytałem ją 3 razy, w tym pierwszy raz jeszcze zanim była lekturą w szkole, po czym zostałem uznany przez kumpli za dziwaka 😛 Świetna historia, a przemiana Kmicica niezwykle wzruszająca i pouczająca. Jedna z lepszych polskich książek i czołówka szkolnych lektur!

    • Lekturę czytać, zanim jeszcze każą – faktycznie kosmita.

      • 😀
        Zawsze lubiłem tematykę patriotyczną, a to właśnie m.in. z „Potopu” uczyłem się, czym jest miłość do Ojczyzny.

        • No tak. Mimo, że troszkę się mija z prawdą historyczną, ale do takiej nauki nie ma nic lepszego, niż książki pisane ku pokrzepieniu serc.