Przemilczane – Joanna Ostrowska

„Przemilczane” autorstwa Joanny Ostrowskiej, to pierwsza w Polsce książka poświęcona w całości przemocy seksualnej w okresie wojny. Do tej pory, tylko nieliczni autorzy (między innymi Stanisław Grzesiuk w „Pięć lat kacetu”) poruszali ten trudny temat.

Joanna Ostrowska urodziła się w 1983 roku. Doktor nauk humanistycznych w zakresie historii (Wydział Historyczny UJ), absolwentka Instytutu Sztuk Audiowizualnych UJ, Katedry Judaistyki UJ i Gender Studies UW. Studiowała również produkcję filmową i telewizyjną na PWSFTviT w Łodzi. Wykładała m.in. w Katedrze Judaistyki UJ, na Gender Studies UW i na Studiach polsko-żydowskich IBL PAN. Zajmuje się tematyką związaną ze zjawiskiem przemocy seksualnej w trakcie II wojny światowej i zapomnianymi ofiarami nazizmu. Krytyczka filmowa i selekcjonerka Krakowskiego Festiwalu Filmowego. Pracowała jako dramaturżka przy spektaklach teatralnych Małgorzaty Wdowik i Marty Ziółek. Obecnie studiuje również hebraistykę na Wydziale Orientalistycznym UW. Mieszka w Warszawie.

Książka jest rozwinięciem pracy doktorskiej autorki. Joanna Ostrowska podjęła się bardzo karkołomnego zadania, ponieważ istnieje bardzo mało dokumentów na temat seksualnej pracy przymusowej w czasie II wojny światowej. Jak sama autorka przyznaje we wstępie, musiała przebrnąć przez tysiące teczek rozsianych na terenie całej Polski i poza jej granicami. Czy wyszła z tego pojedynku zwycięsko? W mojej ocenie zdecydowanie tak.

„Przemilczane” to nie jest lektura, którą czyta się łatwo i przyjemnie. Z jednej strony mnóstwo dat, liczb i miejsc, ale z drugiej pomimo obszernej bibliografii, jeszcze więcej niejasności i domysłów. Paradoksalnie bardzo często nie wiemy nic albo prawie nic o kobietach zmuszanych do prostytucji, za to wiemy jak urządzony był pokój, w którym obsługiwały klientów i ile wynosiła stawka za skorzystanie z ich usług. Jest to spowodowany tym, że po zakończeniu wojny nikt nie przejmował się ich losem, ponieważ z góry zakładano, że skoro osoba pracowała w burdelu, to robiła to dobrowolnie. Kobiety takie były napiętnowane, więc wolały milczeć i trzymać w tajemnicy swoje doświadczenia obozowe, żeby móc bez przeszkód funkcjonować w społeczeństwie. Często nawet najbliższa rodzina nie miała pojęcia o tym, co w czasie wojny przeżyła ich żona i matka. Tymczasem prawda była zupełnie inna. Często kobiety trafiały do puffów prosto z ulicznych łapanek, wskutek nieprawdziwego oskarżenia o niemoralne prowadzanie się albo po prostu ze względu na swoją urodę były siłą kierowane do tej pracy. Nawet tak zwane zawodowe prostytutki nie chciały pracować w obozowym domach publicznych, ponieważ na wolności miały dużo lepsze warunki do tego, żeby oddawać się za pieniądze.

„Przemilczane” to zdecydowanie warta przeczytania, chociaż niełatwa w odbiorze lektura. Jestem pod ogromnym wrażeniem tytanicznej pracy, jaką musiała wykonać autorka, żeby ta książka mogła w ogóle powstać. Pomimo milczenia ofiar przemocy seksualnej, śmierci wielu z nich, braku dokumentów, Joannie Ostrowskiej udało się stworzyć coś z niczego. Dopiero po przeczytaniu tej książki zrozumiałem w pełni sens słów, jakie autorka napisała mi w dedykacji w trakcie spotkania autorskiego w Lublinie: „Michale! Proszę pamiętaj o moich bohaterach. O nich nikt nigdy nie pamiętał!”. Dlatego bardzo się cieszę, że ta książka powstała, ponieważ o tych osobach nie wolno nam nigdy zapomnieć. Zdecydowanie polecam wszystkim czytelnikom „Przemilczane” i z niecierpliwością czekam na kolejną książkę Pani Ostrowskiej, nad którą obecnie pracuje, dotyczącą tzw. różowych trójkątów, czyli mężczyzn, którzy zostali umieszczeni w obozach koncentracyjnych z powodu swojej homoseksualnej orientacji.

Moja ocena: 8/10

Czytaliście „Przemilczane”? Znacie inne książki, w których poruszany jest temat seksualnej pracy przymusowej w czasie II wojny światowej? Zapraszam do komentowania.