Rodzina Borgiów – Mario Puzo

Tytuł: Rodzina Borgiów

Autor: Mario Puzo

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 447

Okładka: Miękka

Rok wydania: 2018

ISBN: 978-83-8125-282-9

Uwielbiam takie niespodzianki!!! „Rodzina Borgiów” autorstwa Mario Puzo, która z opisu wydawała mi się mało ciekawą książką, okazała się jedną z najlepszych lektur, jakie w ostatnim czasie czytałem.

Mario Puzo urodził się 15 października 1920 w Nowym Jorku, w rodzinie emigrantów. W czasie wojny służył w wojsku, stacjonował w Niemczech i w Azji Wschodniej. Po wojnie pozostał w Niemczech i pracował przy służbach powietrznych, jako pracownik cywilny. W 1969 roku ukazała się jego najsłynniejsza powieść „Ojciec Chrzestny”. Od razu stała się bestsellerem i przyniosła pisarzowi ogromny rozgłos na całym świecie i na jej podstawie powstała filmowa trylogia „Ojca Chrzestnego” w reżyserii Francisa Forda Coppoli. Mario Puzo wspólnie z reżyserem napisał scenariusz do wszystkich trzech części. Za pierwsze dwie autorzy otrzymali statuetki Oscara. Natomiast trzecia część została wyróżniona nominacją. Do jego znanych książek zalicza się jeszcze: „Sycylijczyk”, „Czwarty K” i wydana pośmiertnie, dokończona przez wieloletnią towarzyszkę życia Carol Gino: „Rodzina Borgiów”. Mario Puzo zmarł na atak serca w swoim domu na Long Island w lipcu 1999 roku.

Opowieść o korupcji, chciwości, zdradzie i grzechu. Oraz o początkach włoskiej mafii, która sięga XV wieku i… papieskiego urzędu. Kardynał Rodrigo Borgia został w 1492 r. wybrany na papieża, bynajmniej nie za zalety duchowe i świętość za życia. To człowiek opętany żądzą bogactwa i władzy, zręczny polityk bez skrupułów eliminujący rywali i wrogów, choć niepozbawiony pewnej szlachetności. Jego dzieci – Juan, Jofre, Cezar i Lukrecja – miały wspierać go w drodze do umocnienia największego imperium świata, tymczasem różnymi sposobami próbują zagarnąć dla siebie jak najwięcej władzy. Ale w pokrętny sposób pozostają wierni Rodzinie. Bo Rodzina nie wybacza nielojalności. Zwłaszcza rodzina Borgiów.

Bardzo lubię twórczość Mario Puzo, ale nie ciągnęło mnie do tej książki. Wydawało mi się, że czytanie o kardynałach, papieżu i jego dzieciach będzie o wiele mniej ciekawe od powieści o gangsterach. Tymczasem dostałem lekturę niewiele gorszą od mojego ukochanego „Ojca Chrzestnego”. Już dawno żadna książka nie wciągnęła mnie tak bardzo, jak „Rodzina Borgiów”. Praktycznie wszystko mi się w tej powieści bardzo podobało. Po pierwsze rewelacyjna fabuła. W tej książce cały czas coś się dzieje. Mamy nieustanną walkę o władzę, namiętności, intrygi, zdrady i zbrodnie. Od samego początku akcja toczy się w bardzo szybkim tempie i nawet na chwilę nie zwalnia. Po drugie autor doskonale przedstawił Włochy epoki renesansu, opierając w dużej części historię na autentycznych losach tytułowej rodziny. Puzo był zafascynowany dziejami Borgiów i to się czuje w czasie czytania. Perfekcyjnie opisał zwyczaje, tradycje a nawet choroby, jakie siały spustoszenie w tamtych czasach. Trzecią i największą zaletą tej lektury są świetnie nakreślone postacie. Tytułowa rodzina bardzo przypomina mi rodzinę Corleone. Rodrigo, podobnie jak Don Vito, zawsze na pierwszym miejscu stawia najbliższych i najważniejsze dla niego jest szczęście własnych dzieci. Jofre to wierna kopia mało zaradnego Fredo. Cezar z jednej strony jest świetnym strategiem niczym Michael Corleone, a z drugiej jest narwany jak Sonny. Natomiast Duarte Brandão ma wiele wspólnych cech z Tomem Hagenem. Muszę przyznać, że bardzo zżyłem się z głównymi bohaterami. Z całych sił kibicowałem zakazanemu związkowi Lukrecji i Cezara, którzy szczególnie mocno przypadli mi do gustu.

Jeżeli miałbym się czegoś czepić, to byłoby to umieszczenie na kartach powieści jakby na siłę znanych osób. Zwłaszcza scena z Leonardo da Vincim pomagającym Cezarowi zdobyć zamek, jest dla mnie lekko absurdalna i zupełnie niepotrzebna.

„Rodzina Borgiów” to rewelacyjna książka. Jeżeli zachwycił Was „Ojciec chrzestny”, to ta lektura jest właśnie dla Was. Na pewno spodoba się ona wszystkim wielbicielom twórczości tego autora, ale także tym czytelnikom, którzy poszukują po prostu świetnej powieści albo chcą się dowiedzieć, jakie były początki włoskiej mafii. Ja jestem zachwycony i właśnie takiego Mario Puzo chcę czytać. Zdecydowanie polecam!

Za książkę do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu Albatros!

Moja ocena: 9/10

Czytaliście „Rodzinę Borgiów”? Którą książkę Mario Puzo uważacie za najlepszą? Zapraszam do komentowania.

Please follow and like us: